I wreszcie trzecia odsłona dzieła życia. Tym razem przyrodnicza, barwna i gdzieniegdzie trójwymiarowa.
Jest pająk, musi być i mucha. Tym razem wzór według projektu własnego. Do projektowania wzorów barwnych, obrazków, przydaje się papier milimetrowy.
Mucha ma tylko cztery łapy, bo pozostałe dwie skrywają się pod skrzydłami. Żadnej przemocy tu nie było ;)
Motylek - gatunek nieokreślony, po prostu motylek. Wykonując poszczególne obrazki trzymałam się zestawu kolorystycznego zaplanowanego dla całej narzuty, nawet jeśli musiałam nagiąć niego oryginalną kolorystykę obiektów. Bo, szczerze, motyla w takich kolorach na żywo nie widziałam ;)
Ważka - również nieokreślonego gatunku, choć świadomie zrezygnowałam z mojej ulubionej świtezianki, ponieważ wymagałoby to wprowadzenia dodatkowego odcienia na owale na skrzydłach.
A to jeden z pierwszych kwadratów, początkowo nie prezentował się zbyt okazale, ponieważ był jednobarwny. Fioletowe kikuty kłuły w oczy, jednakże wyszycie różowych płatków od początku było w planie. Wzór skromny, subtelny, w założeniu tło dla tych bardziej wyrazistych.
Tu zdjęcie w perspektywie poziomej - dla lepszego uwidocznienia efektu 3D.
I to już całe moje dzieło życia! Czas pomyśleć o następnym ;)